o wszystkim (Reklama: Ławka pod sztangę ,, serwery )

Jak będziesz się od tej pory nazywać? S’mon, panie odparł chłopiec, w dalszym ciągu zarumieniony z emocji. Odwzajemnił się mocnym, stanowczym uściskiem dłoni. Zastanawiałem się nad T’omem, ale nigdy specjalnie nie lubiłem tego imienia. A mówiłeś, że… Suze wyraźnie zarobiła kolejnego kopniaka pod stołem, bo aż pisnęła i łzy stanęły jej w oczach. Łatwiej to wymówić stwierdził S’mon. Tiabethowi też się podoba dodał tym chwytającym za serce tonem, w którym duma przeplatała się z radością posiadacza, tak typowym dla młodych jeźdźców, przyzwyczajających się do nowych warunków i obowiązków. A w dodatku był już jeden T’mas, w pierwszej bendeńskiej grupie jeźdźców. Od dawna nie żyje. Ojciec me był zachwycony wyborem. w naszej rodzinie zawsze któryś z synów nosi to imię. Ja też nazywam się Thomas, dziewiąty z kolei. Chłopiec spojrzał na ojca z pewną wyższością i niezależnością, właściwą dla wszystkich weyrzątek, jakby chciał powiedzieć: „od dzisiaj nie będziesz mnie pouczał”, albo „to moja sprawa, tato. I tak byś tego nie zrozumiał”. Za Tiabetha i S’mona! K’vin uniósł kieliszek, który niósł ze sobą od stołu do stołu i wypił zdrowie smoczych partnerów

(Reklama: , amortyzatory , Kompresory )