o wszystkim (Reklama: ,, )

I to był jego pierwszy błąd, pomyślał K’vin, pędząc przez piaski, by zapobiec wypadkowi. Ach, do licha! Dlaczego brutalnie przerwano tę cudowną chwilę? Wylęgi powinny być święte. Zanim zdążył dobiec, zielona smoczyca zareagowała na próbę oderwania jej od nowo wybranej partnerki. Wyprostowała się nieco niepewnie na chwiejnych jeszcze tylnych łapach, wysunęła pazury i rzuciła się na mężczyznę. K’vin zdążył tylko spostrzec przerażenie na jego twarzy i lęk dziewczyny, gdy młoda smoczyca powaliła natręta na ziemię i rozdziawiła paszczę, w której bez trudu zmieściłaby się jego głowa. T’dam, który znalazł się bliżej, skoczył na ratunek. Dziewczyna, Debera, również próbowała odciągnąć smoka od ojca. Ojcze! Ojcze! Morath, proszę zostaw go! Teraz już mnie nie tknie. Jestem jeźdźczynią smoka. Morath, czy ty mnie słyszysz? K’vin, choć zaniepokojony, że młodziutka zielona Morath mogła już poranić tego człowieka, niemal zaśmiał się, słysząc stanowczość w głosie Debery. Dziewczynka instynktownie wybrała właściwy sposób postępowania ze swą nowo wyklutą podopieczną. Nic dziwnego, że ją Odszukano… w jakimś gospodarstwie, jak widać, nie bardzo odległym od Weyru

(Reklama: , Stwardnienie Rozsiane SM , Kettler )